FANDOM


(Kręgielnia)
 
(Nie pokazano 12 wersji utworzonych przez 8 użytkowników)
Linia 1: Linia 1:
+
Chłopcy budują gigantyczną kulę do kręgli, sterowaną od środka. Fretka wpada na pomysł, aby kulą dotrzeć do mamy i ujawnić co robią Fineasz i Ferb. Dundersztyc chce zamrozić Okręg Trzech Stanów i sprzedawać gorącą czekoladę za dużą ilość pieniędzy.
Chłopcy budują gigantyczną kulę do kręgli, sterowaną od środka. Fretka wpada na pomysł, aby kulą dotrzeć do mamy i ujawnić wybryki Fineasza i Ferba. Dundersztyc chce zamrozić Okręg Trzech Stanów i sprzedawać gorącą czekoladę za grube pieniądze.
 
 
== Kręgielnia ==
 
== Kręgielnia ==
(''W pokoju Fretki Fretka rozmawia przez telefon ze Stefą.'')<br />
+
(''W pokoju Fretki dziewczyna rozmawia przez telefon ze Stefą.'')<br />
'''[[Fretka Flynn|Fretka]]''': O rany Stefa! O rany, o rany, o rany mówię ci! Jeremiasz zapytał mnie, czy spotkamy się dzisiaj na festynie pod diabelskim młynem. O nie zapomniałam, że mam lęk wysokości. No i co ja teraz zrobię?<br />
+
'''[[Fretka Flynn|Fretka]]''': O rany, Stefa! O rany, o rany, o rany! Mówię ci! Jeremiasz zapytał mnie, czy spotkamy się dzisiaj na festynie pod diabelskim młynem. O, nie! Zapomniałam, że mam lęk wysokości! No, i co ja teraz zrobię?<br />
'''[[Linda Flynn-Fletcher|Linda]]''': (''Krzyczy do Fretki zza drzwi.'') Fretka wychodzimy!<br />
+
'''[[Linda Flynn-Fletcher|Linda]]''': (''Krzyczy do Fretki zza drzwi.'') Fretka, wychodzimy!<br />
'''Fretka''': Mamo ja właśnie przechodzę kryzys!
+
'''Fretka''': Mamo, ja właśnie przechodzę kryzys!
   
 
(''Na dole'')<br />
 
(''Na dole'')<br />
 
'''Linda''': Jedziemy z ojcem do kręgielni, proszę uważaj na chłopców!<br />
 
'''Linda''': Jedziemy z ojcem do kręgielni, proszę uważaj na chłopców!<br />
 
'''[[Lawrence Fletcher|Lawrence]]''': Jest ich dwóch!<br />
 
'''[[Lawrence Fletcher|Lawrence]]''': Jest ich dwóch!<br />
'''[[Fineasz Flynn|Fineasz]]''': Kręgle niezły pomysł. Tato czy moglibyśmy zrobić w ogródku kręgielnię?<br />
+
'''[[Fineasz Flynn|Fineasz]]''': Kręgle? Niezły pomysł. Tato, czy moglibyśmy zrobić w ogródku kręgielnię?<br />
'''Lawrence''': No pewnie chłopcy, róbcie co chcecie.<br />
+
'''Lawrence''': No, pewnie chłopcy! Róbcie co chcecie!<br />
 
'''Linda''': Pa, pa!
 
'''Linda''': Pa, pa!
   
 
(''Ogródek'')<br />
 
(''Ogródek'')<br />
'''Fineasz''': (''Patrzy z Ferbem na kręgle.'') Wiesz co Ferb kilka niewielkich usprawnień i zrobimy z tego trawnika niezłą kręgielnię.<br />
+
'''Fineasz''': (''Patrzy z Ferbem na kręgle.'') Wiesz co. Ferb? Kilka niewielkich usprawnień i zrobimy z tego trawnika niezłą kręgielnię.<br />
'''[[Baljeet]]''': Czołem chłopaki! Co dzisiaj robicie? Oj zaczynam mówić jak Izabela.<br />
+
'''[[Baljeet]]''': Czołem. chłopaki! Co dzisiaj robicie? Oj, zaczynam mówić jak Izabela.<br />
 
'''Fineasz''': Zbudujemy największą i najlepszą odmianę gry w kręgle.<br />
 
'''Fineasz''': Zbudujemy największą i najlepszą odmianę gry w kręgle.<br />
'''Baljeet''': (''Wyciąga księgę rekordów.'') Zgodnie z "Księgą Największych Bezsensownych Światowych Rekordów" (''Gra trąbki w tle'') największa kula do kręgli ma półtora metra średnicy.<br />
+
'''Baljeet''': (''Wyciąga księgę rekordów.'') Zgodnie z "Księgą Największych Bezsensownych Światowych Rekordów" (''Grające trąbki w tle'') największa kula do kręgli ma półtora metra średnicy!<br />
'''Fineasz''': Półtora metra? Ferb nawet przez sen pobijemy ten rekord.<br />
+
'''Fineasz''': Półtora metra? Ferb, nawet przez sen pobijemy ten rekord!<br />
'''Baljeet''': Wiecie co, sędziowie z "Księgi Największych Bezsensownych Światowych Rekordów" (''Gra na trąbce w tle'') będą dzisiaj w lunaparku po południu rozdawać nagrody.<br />
+
'''Baljeet''': Wiecie co? Sędziowie z "Księgi Największych Bezsensownych Światowych Rekordów" (''Grające na trąbki w tle'') będą dzisiaj w lunaparku po południu rozdawać nagrody.<br />
'''Fineasz''': Ferb bierz narzędzia, mamy rekord do pobicia.<br />
+
'''Fineasz''': Ferb, bierz narzędzia! Mamy rekord do pobicia.<br />
 
'''Baljeet''': I będziecie w następnym wydaniu. (''Buford gra na trąbce.'') Czy to aby na pewno jest konieczne?<br />
 
'''Baljeet''': I będziecie w następnym wydaniu. (''Buford gra na trąbce.'') Czy to aby na pewno jest konieczne?<br />
'''[[Buford]]''': Co przeszkadza ci to?<br />
+
'''[[Buford]]''': Co? Przeszkadza ci to?<br />
 
'''Baljeet''': Owszem, troszeczkę.<br />
 
'''Baljeet''': Owszem, troszeczkę.<br />
 
'''Buford''': A więc jest konieczne.<br />
 
'''Buford''': A więc jest konieczne.<br />
'''Baljeet''': Dobra niech ci będzie. Ej gdzie jest Pepe? (''Buford gra na trąbce.'')
+
'''Baljeet''': Dobra, niech ci będzie. Ej, gdzie jest Pepe? (''Buford gra na trąbce.'')
   
 
(''Pepe leci do bazy przez długą rurę.'')<br />
 
(''Pepe leci do bazy przez długą rurę.'')<br />
{{Nutka}} Pepe Pan Dziobak {{Nutka}}<br />
+
{{Nutka}} Pepe Pan Dziobak! {{Nutka}}<br />
 
(''Pepe wypada z rury w miejscu gdzie ją naprawia Carl.'')<br />
 
(''Pepe wypada z rury w miejscu gdzie ją naprawia Carl.'')<br />
'''[[Carl Karl]]''': O bardzo przepraszam Agencie P. (''Wkłada agenta do dalszej części rury.'')<br />
+
'''[[Carl Karl|Carl]]''': Och, bardzo przepraszam, Agencie P. (''Wkłada agenta do dalszej części rury.'')<br />
{{Nutka}} Jerzy Pan Jeżyk {{Nutka}}<br />
+
{{Nutka}} Jerzy Pan Jeżyk! {{Nutka}}<br />
 
(''Jeż wypada z rury.'')
 
(''Jeż wypada z rury.'')
   
 
(''W bazie Agenta P'')<br />
 
(''W bazie Agenta P'')<br />
'''[[Major Francis Monogram|Major Monogram]]''': Dzień dobry Agencie P. Namierzyliśmy Dundersztyca w starym, opuszczonym magazynie. Kupił kilka dziwnych rzeczy: 100 000 paczek czekolady w proszku, wózek z hot-dogami, zimową kurtkę z kapturem i kilka par kalesonów z klapą na pośladkach. Nie pytaj skąd to wiemy. Złap go i przetrzep mu ten dunder-zad. (''Pepe wyjmuje harpun, którym strzela w sufit i wjeżdża na górę.'')
+
'''[[Major Francis Monogram|Major Monogram]]''': Dzień dobry, Agencie P. Namierzyliśmy Dundersztyca w starym, opuszczonym magazynie. Kupił kilka dziwnych rzeczy. Sto tysięcy paczek czekolady w proszku, wózek z hot-dogami, zimową kurtkę z kapturem i kilka par kalesonów z klapą na pośladkach. Nie pytaj, skąd to wiemy. Złap go i przetrzep mu ten 'dunderzad; (''Pepe wyjmuje harpun, którym strzela w sufit i wjeżdża na górę.'')
   
(''W ogródku rodziny Flynn-Fletcher Fineasz i Ferb budują ogromną kulę do kręgli a następnie pod nią śpią.'')<br />
+
(''W ogródku rodziny Flynn-Fletcher, Fineasz i Ferb budują ogromną kulę do kręgli a następnie pod nią śpią i leci muzyka.'')<br />
 
'''Baljeet''': To się nazywa kula do kręgli.<br />
 
'''Baljeet''': To się nazywa kula do kręgli.<br />
'''Fineasz''': (''Budzi się razem z Ferbem.'') Ej. popatrz Ferb! Mówiłem, że zrobimy to przez sen.
+
'''Fineasz''': (''Budzi się razem z Ferbem.'') Ej. Popatrz, Ferb! Mówiłem, że zrobimy to przez sen!
   
(''Pokój Fretki'')<br />
+
(Cały czas Fredka dzwoni ze Stefą.)<br />
'''Fretka''': Dobra jak myślisz, jak się powinnam ubrać? Wiesz, chyba założę czerwoną bluzkę, białą spódnicę i czerwone skarpetki. (''Słyszy grę w kręgle Fineasza i Ferba.'') Stefa oddzwonię do Ciebie.
+
'''Fretka''': Dobra, jak myślisz, jak się powinnam ubrać? Wiesz, chyba założę czerwoną bluzkę, białą spódnicę i czerwone skarpetki. (''Słyszy grę w kręgle Fineasza i Ferba.'') Stefa, oddzwonię do Ciebie.
   
 
(''W ogródku Fineasz zbija wszystkie kręgle, a wszyscy mu wiwatują. Krzyczą z radości.'')<br />
 
(''W ogródku Fineasz zbija wszystkie kręgle, a wszyscy mu wiwatują. Krzyczą z radości.'')<br />
 
'''Fineasz''': (''Otwiera kulę.'') Było fantastycznie!<br />
 
'''Fineasz''': (''Otwiera kulę.'') Było fantastycznie!<br />
 
'''[[Izabela Garcia-Shapiro|Izabela]]''': Brawo Fineasz, kolejny strike!<br />
 
'''[[Izabela Garcia-Shapiro|Izabela]]''': Brawo Fineasz, kolejny strike!<br />
'''Fineasz''': To już czwarty z rzędu! Buford nie masz ze mną szans!<br />
+
'''Fineasz''': To już czwarty z rzędu! Buford, nie masz ze mną szans!<br />
'''Baljeet''': Ha, ha, tak, właśnie tak, nie masz szans, ha, ha, ha... (''Buford patrzy na niego ze wściekłością.'') to jest na pewno go pokonasz, kiedyś.<br />
+
'''Baljeet''': Ha, ha, tak, właśnie tak, nie masz szans, ha, ha, ha, ha! (''Buford patrzy na niego ze wściekłością.'') To jest na pewno go pokonasz, kiedyś...<br />
'''Fineasz''': (''Wyskakuje z kuli.'') Ferb zapisałeś punkty? (''Ferb pokazuje kciuka na "tak" i resetuje grę.'') Kto teraz?<br />
+
'''Fineasz''': (''Wyskakuje z kuli.'') Ferb, zapisałeś punkty? (''Ferb pokazuje kciuka na "tak" i resetuje grę.'') Kto teraz?<br />
'''Fretka''': (''Wchodzi do ogródka.'') Fineasz co wy znowu ulicha kombinujecie?<br />
+
'''Fretka''': (''Wchodzi do ogródka.'') Fineasz! Co wy znowu u licha kombinujecie?<br />
'''Fineasz''': Fretka w samą porę, to twoja kolej.<br />
+
'''Fineasz''': Fretka! W samą porę, to twoja kolej.<br />
'''Fretka''': Niech no tylko mama się o tym do... chociaż z drugiej strony i tak wszystko znika zanim mama wróci do domu, ale jeśli pojadę do kręgielni i pokażę jej dowód, będzie musiała mi uwierzyć. (''Wyobraża sobie.'')<br />
+
'''Fretka''': Niech no tylko mama się o tym do... chociaż z drugiej strony i tak wszystko znika, zanim mama wróci do domu. Ale jeśli pojadę do kręgielni i pokażę jej dowód, będzie musiała mi uwierzyć! (''Wyobraża sobie.'')<br />
'''Linda''': O Fretka przez cały czas miałeś rację co do Fineasza i Ferba. Powinniśmy ci wierzyć.<br />
+
'''Linda''': Och, Fretka! Przez cały czas miałaś rację co do Fineasza i Ferba. Powinniśmy ci wierzyć!<br />
 
'''Lawrence''': I żeby wyrazić jak bardzo jest nam przykro - karta kredytowa. Masz pełne prawo doprowadzić nas do bankructwa.<br />
 
'''Lawrence''': I żeby wyrazić jak bardzo jest nam przykro - karta kredytowa. Masz pełne prawo doprowadzić nas do bankructwa.<br />
'''Jeremiasz''': Fretka normalnie to jak przyłapałaś braci było odlotowe! Wyjdziesz za mnie?
+
'''Jeremiasz''': Fretka! Normalnie to jak przyłapałaś braci było odlotowe! Wyjdziesz za mnie?
   
(''Poza wyobraźnią'')<br />
+
(''Poza wyobraźnią.'')<br />
 
'''Fineasz''': No więc chcesz spróbować, czy nie?<br />
 
'''Fineasz''': No więc chcesz spróbować, czy nie?<br />
'''Fretka''': (''Wciąż marzy.'') Tak chcę Jeremiaszu. (''Ocknęła się.'') znaczy się ee... bardzo chętnie spróbuję.<br />
+
'''Fretka''': (''Wciąż marzy.'') Tak, chcę Jeremiaszu. (''Ocknęła się.'') Znaczy się, ee... bardzo chętnie spróbuję.<br />
'''Fineasz''': Pokaże ci jak to działa.
+
'''Fineasz''': Pokaże ci, jak to działa.
   
 
(''Wewnątrz kuli'')<br />
 
(''Wewnątrz kuli'')<br />
Linia 66: Linia 66:
 
'''Fretka''': Tak, tak sterować kulką, nie wciskaj guzika, raczej tak.<br />
 
'''Fretka''': Tak, tak sterować kulką, nie wciskaj guzika, raczej tak.<br />
 
'''Fineasz''': No cóż zdaje się, że dobrze wiesz, co robisz. (''Wychodzi z kuli.'')<br />
 
'''Fineasz''': No cóż zdaje się, że dobrze wiesz, co robisz. (''Wychodzi z kuli.'')<br />
'''Fretka''': Oczywiście. (''Zamyka kulę.'') To będzie kaszka z mleczkiem. Wielka kręgielnio oto przybywam!<br />
+
'''Fretka''': Oczywiście. (''Zamyka kulę.'') To będzie kaszka z mleczkiem. Wielka kręgielnio, oto przybywam!<br />
'''Fineasz''': To na początek spróbuj może nie za szybko. (''Fretka zbija wszystkie kręgle.'') Świetne uderzenie! (''Fretka wjeżdża na stół notującego punkty i jedzie na kręgielnię. Fineasz razem z Ferbem, Izabelą, Bufordem i Baljeetem wybiegają przed dom.'') Dokąd ona pędzi? To jazda dowolna. Pojedźmy za nią i zobaczmy co zrobi. Ruszamy!
+
'''Fineasz''': To na początek spróbuj może nie za szybko... (''Fretka zbija wszystkie kręgle i się śmieje.'') Świetne uderzenie! (''Fretka wjeżdża na stół notującego punkty i jedzie na kręgielnię ze śmiechem. Fineasz razem z Ferbem, Izabelą, Bufordem i Baljeetem wybiegają przed dom.'') Dokąd ona pędzi? To jazda dowolna. Pojedźmy za nią i zobaczmy co zrobi. Ruszamy!
   
 
(''Wszyscy otwierają garaże, aby wziąć swoje pojazdy. Baljeet bierze momocykl, Buford deskorolkę, Izabela rolki, Fineasz hulajnogę, a Ferb rower. Wszyscy ruszają za Fretką.'')
 
(''Wszyscy otwierają garaże, aby wziąć swoje pojazdy. Baljeet bierze momocykl, Buford deskorolkę, Izabela rolki, Fineasz hulajnogę, a Ferb rower. Wszyscy ruszają za Fretką.'')
Linia 74: Linia 74:
 
{{Nutka}} Stary magazyn Dundersztyca {{Nutka}}
 
{{Nutka}} Stary magazyn Dundersztyca {{Nutka}}
 
(''Pepe wpada przez okno, a następnie zostaje zamrożony przez ogromnego, mechanicznego pingwina.'')<br />
 
(''Pepe wpada przez okno, a następnie zostaje zamrożony przez ogromnego, mechanicznego pingwina.'')<br />
'''[[Heinz Dundersztyc|Dundersztyc]]''': To ty Pepe Panie Dziobaku jesteś na czas. Jeśli jest ci chłodno, to powiedz. Przedstawiam ci mój najnowszy wynalazek - Ogromny-pingwino-lodowo-mrożący-na-kość-zamrażator coś tam. Najpierw wypuszczę moje straszne pingwiny do lunaparku i w ten sposób szybko zamrożę całe miasto. Potem zacznę sprzedawać zziębniętym mieszkańcom moją organiczną, wysoce uzależniającą gorącą dunder-czekoladę. Któż nie lubi wypić sobie kubeczka gorącej czekolady, gdy na dworze jest taki ziąb. Pierwszy kubek będzie za darmo naturalnie, ale drugi kubek też będzie za darmo, ale trzeci będzie za 1 000 000$. Wystarczy, że sprzedam takie trzy i zostanę milionerem. (''Wychodzi z robotami.'') A zatem Pepe Panie Dziobaku jak to mówią w Meksyku "dos fidania"! To znaczy dwie fidanie.
+
'''[[Heinz Dundersztyc|Dundersztyc]]''': To ty Pepe Panie Dziobaku, jesteś na czas. Jeśli jest ci chłodno, to powiedz! Przedstawiam ci mój najnowszy wynalazek - Ogromny-pingwino-lodowo-mrożący-na-kość-zamrażator... coś tam. Najpierw, wypuszczę moje straszne pingwiny do LunaParku, i w ten sposób szybko zamrożę całe miasto! Potem zacznę sprzedawać zziębniętym mieszkańcom moją organiczną, wysoce uzależniającą gorącą Dunder-czekoladę. Któż nie lubi wypić sobie kubeczka gorącej czekolady, gdy na dworze jest taki ziąb? Pierwszy kubek będzie za darmo naturalnie, ale drugi kubek też będzie za darmo, ale trzeci będzie za milion dolarów! Wystarczy, że sprzedam takie trzy i zostanę milionerem. (''Wychodzi z robotami - pingwinami.'') A zatem Pepe Panie Dziobaku, jak to mówią w Meksyku, "dos fidania"! To znaczy dwie fidanie.
   
 
(''Na ulicy'')<br />
 
(''Na ulicy'')<br />
Linia 81: Linia 81:
 
(''W kręgielni'')<br />
 
(''W kręgielni'')<br />
 
'''Linda''': Wiesz kochanie, Fretka jakoś nie dzwoni.<br />
 
'''Linda''': Wiesz kochanie, Fretka jakoś nie dzwoni.<br />
'''Lawrence''': Oh nie przejmuj się, dzieci na pewno świetnie się bawią.
+
'''Lawrence''': Oh, nie przejmuj się, Dzieci na pewno świetnie się bawią.
   
 
(''Na ulicy samochód wjeżdża w kulę, w której jest Fretka, zmieniając kierunek toczenia się. Kula stoczyła się z pagórka.'')<br />
 
(''Na ulicy samochód wjeżdża w kulę, w której jest Fretka, zmieniając kierunek toczenia się. Kula stoczyła się z pagórka.'')<br />
'''Fineasz''': U to musiało boleć.<br />
+
'''Fineasz''': Ugh! To musiało boleć.<br />
 
'''Fretka''': (''Wypada kulką do kierowania.'') O nie! (''Kula wpada do dziury wykonanej przez robotników, do długiej rury.'')<br />
 
'''Fretka''': (''Wypada kulką do kierowania.'') O nie! (''Kula wpada do dziury wykonanej przez robotników, do długiej rury.'')<br />
 
'''Fineasz''': Co to za rura?<br />
 
'''Fineasz''': Co to za rura?<br />
'''Robotnik''': Che, a skąd ja mam wiedzieć.<br />
+
'''Robotnik''': Eh, a skąd ja mam wiedzieć?<br />
'''Fineasz''': Ferb daj mapę miejskiego metra. (''Ferb rozkłada mapę.'') Chyba pojechała do centrum. (''Razem z innymi pojechał do centrum.'')
+
'''Fineasz''': Ferb, daj mapę miejskiego metra. (''Ferb rozkłada mapę.'') Chyba pojechała do centrum. (''Razem z innymi pojechał do centrum.'')
   
 
(''Kula wpada na tory.'')<br />
 
(''Kula wpada na tory.'')<br />
'''Fretka''': Stop, stop, stop, stop, stop! Uf nareszcie stanęłam. (widzi na monitorze nadjeżdżające metro w jej stronę) Co! Jedź, jedź, jedź, jedź, jedź! (''Metro uderza w kulę, która następnie przejechała przez stację metra.'')<br />
+
'''Fretka''': Stop, stop, stop, stop, stop! Uff, nareszcie stanęłam. (Widzi na monitorze nadjeżdżające metro w jej stronę) Co? Jedź, jedź, jedź, jedź, jedź! (''Metro uderza w kulę, która następnie przejechała przez stację metra.'')<br />
 
'''Mężczyzna na stacji''': Spora kula do kręgli.<br />
 
'''Mężczyzna na stacji''': Spora kula do kręgli.<br />
'''Mężczyzna na stacji II''': Tak całkiem spora.<br />
+
'''Mężczyzna na stacji II''': Tak, całkiem spora.<br />
 
(''Fineasz, Ferb, Izabela, Baljeet, Buford weszli na stację metra i zauważyli kulę, która przejechała po torach).''<br />
 
(''Fineasz, Ferb, Izabela, Baljeet, Buford weszli na stację metra i zauważyli kulę, która przejechała po torach).''<br />
'''Fineasz''': Oto ona.<br />
+
'''Fineasz''': Oto ona!<br />
 
'''Buford''': Dawaj Fretka!<br />
 
'''Buford''': Dawaj Fretka!<br />
 
'''Baljeet''': Dawaj Fretka!<br />
 
'''Baljeet''': Dawaj Fretka!<br />
'''Fineasz''': Uwaga ludzie wszyscy za mną!<br />
+
'''Fineasz''': Uwaga ludzie! Wszyscy za mną!<br />
 
(''Odjechali.'')
 
(''Odjechali.'')
   
(''Pepe w magazynie porusza się, aby zwalić kubek z gorącą czekoladą ze stołu. Kubek spada, a rozlana czekolada dopływa do lodu, w którym jest Pepe, roztapiając go. Pepe ucieka za pomocą harpuna.'')
+
( (Muzyka) ''Pepe w magazynie porusza się, aby zwalić kubek z gorącą czekoladą ze stołu. Kubek spada, a rozlana czekolada dopływa do lodu, w którym jest Pepe, roztapiając go. Pepe ucieka za pomocą harpuna. (Po muzyce)'')
   
 
(''Kula wylatuje z metra.'')<br />
 
(''Kula wylatuje z metra.'')<br />
Linia 108: Linia 108:
 
'''Fineasz''': Brawo!
 
'''Fineasz''': Brawo!
 
(''Kula uderza w trzy słupy jak w automacie do gier.'')<br />
 
(''Kula uderza w trzy słupy jak w automacie do gier.'')<br />
'''Fineasz''': Ej Baljeet jaki jest największy na świecie automat do gier?<br />
+
'''Fineasz''': Ej, Baljeet, Jaki jest największy na świecie automat do gier?<br />
 
'''Baljeet''': (''Zagląda do książki.'') Nie mam pewności, ale możemy zrobić większy.<br />
 
'''Baljeet''': (''Zagląda do książki.'') Nie mam pewności, ale możemy zrobić większy.<br />
'''Fineasz''': Uwaga wszyscy pomóżmy Fretce zdobyć jak najwięcej punktów.
+
'''Fineasz''': Uwaga wszyscy! Pomóżmy Fretce zdobyć jak najwięcej punktów!
   
 
(piosenka [[Kocham kiedy wiruje świat]])<br />
 
(piosenka [[Kocham kiedy wiruje świat]])<br />
Linia 121: Linia 121:
 
{{Nutka}} Największy druh. {{Nutka}}<br />
 
{{Nutka}} Największy druh. {{Nutka}}<br />
 
{{Nutka}} Za chwilę udowodnię ci, {{Nutka}}<br />
 
{{Nutka}} Za chwilę udowodnię ci, {{Nutka}}<br />
{{Nutka}} Że wcale nie umiesz grać! {{Nutka}}<br />
+
{{Nutka}} Że wcale nie umiesz grać! '''Fretka''': Nie panuję nad tym! {{Nutka}}<br />
 
{{Nutka}} Palce trzymaj na przyciskach, {{Nutka}}<br />
 
{{Nutka}} Palce trzymaj na przyciskach, {{Nutka}}<br />
 
{{Nutka}} Zwrok na kulce skup. {{Nutka}}<br />
 
{{Nutka}} Zwrok na kulce skup. {{Nutka}}<br />
Linia 137: Linia 137:
 
{{Nutka}} Niech wiruje świat! {{Nutka}}<br />
 
{{Nutka}} Niech wiruje świat! {{Nutka}}<br />
 
{{Nutka}} Niech wiruje... {{Nutka}}<br />
 
{{Nutka}} Niech wiruje... {{Nutka}}<br />
(''Kulka, która wypadła wypadła przez przypadek nacisnęła przycisk wyłączający stabilizator żyroskopu podczas piosenki.'')
+
(''Kulka, która wypadła przez przypadek nacisnęła przycisk wyłączający stabilizator żyroskopu podczas piosenki i kula wpada na targ z owocami i wywala się na sprzedawcę.'')
   
'''Fineasz''': Niezłe posunięcie Ferb.<br />
+
'''Fineasz''': Niezłe posunięcie, Ferb.<br />
 
(''Kula turla się w stronę festynu.'')
 
(''Kula turla się w stronę festynu.'')
   
(''Budka z grami za nagrody'') <br />
+
(''Budka z grami za nagrody'')<br />
'''Mężczyzna od budki''': O życzę szczęścia w przyszłości kolego. (''Izabela podjeżdża do budki.'') Izabela skarbie.<br />
+
'''Mężczyzna od budki''': O, życzę szczęścia w przyszłości kolego. (''Izabela podjeżdża do budki.'') Izabela!, skarbie.<br />
 
'''Izabela''': Teraz ja chciałabym rzucić. Czuję, że mam fart.<br />
 
'''Izabela''': Teraz ja chciałabym rzucić. Czuję, że mam fart.<br />
'''Mężczyzna od budki''': I o to właśnie chodzi. Pokarz wszystkim jak się rzuca.<br />
+
'''Mężczyzna od budki''': I o to właśnie chodzi! Pokaż wszystkim, jak się rzuca!<br />
 
(''Kula wpada na budkę.'')<br />
 
(''Kula wpada na budkę.'')<br />
'''Mężczyzna od budki''': Proszę bardzo, możesz sobie wybrać co chcesz.
+
'''Mężczyzna od budki''': Proszę bardzo, możesz sobie wybrać co chcesz. ''(Muzyka cyrkowa w tle.)''
   
(''Rozdanie nagród na festynie'') <br />
+
(''Rozdanie nagród na festynie'')<br />
'''Prowadzący''': Witamy na rozdaniu nagród z najbardziej bezsensowne światowe rekordy! Poznajmy kilku naszych laureatów. Oto Klitus i jego najbardziej owłosiona świnia. To Margaret i najbardziej śmierdzący ser na świecie. I wreszcie mały Tim i jego najgrubszy na świecie chomik. Wielkie brawa dla zwycięzców w konkursie bezsensownych rekordów.<br />
+
'''Prowadzący''': Witamy na rozdaniu nagród z najbardziej bezsensowne światowe rekordy! Poznajmy kilku naszych laureatów. Oto Klitus i jego najbardziej owłosiona świnia. To Margaret i najbardziej śmierdzący ser na świecie. I wreszcie mały Tim i jego najgrubszy na świecie chomik! Wielkie brawa dla zwycięzców w konkursie bezsensownych rekordów! ''(Brawa od widzów w tle.)''<br />
 
'''Fineasz''': Chwileczkę! Chcemy zgłosić dwie propozycje bezsensownych rekordów.<br />
 
'''Fineasz''': Chwileczkę! Chcemy zgłosić dwie propozycje bezsensownych rekordów.<br />
'''Prowadzący''': W takim razie chodź na scenę chłopcze, żeby je nam z zaprezentować.<br />
+
'''Prowadzący''': W takim razie chodź na scenę chłopcze, żeby je nam z zaprezentować!<br />
 
'''Fineasz''': Pierwsza propozycja to największa na kula do kręgli, a druga to największy na świecie automat do gier.<br />
 
'''Fineasz''': Pierwsza propozycja to największa na kula do kręgli, a druga to największy na świecie automat do gier.<br />
 
'''Prowadzący''': Wow! A więc zobaczmy je.<br />
 
'''Prowadzący''': Wow! A więc zobaczmy je.<br />
'''Ferb''': Jeszcze chwila.<br />
+
'''[[Ferb]]''': Jeszcze chwila...<br />
(kula znowu uderza w trzy budki jak w automacie)<br />
+
(''Kula znowu uderza w trzy budki jak w automacie.'')<br />
'''Prowadzący''': A zatem mamy dwa nowe rekordy. O zaraz dwa rekordy jednego dnia to kolejny światowy rekord.
+
'''Prowadzący''': A zatem mamy dwa nowe bezsensowne rekordy! O, zaraz dwa rekordy jednego dnia? To kolejny światowy rekord!
   
(''Na ulicy Dun maszeruje z ogromnymi pingwinami.'')<br />
+
(''Na ulicy Dundersztyc maszeruje z ogromnymi pingwinami - robotami.'')<br />
'''Dundersztyc''': Korona w parku moje ptaszki. Tam zaczniemy lodowe zamrażanie wszystkich trzech stanów.
+
'''Dundersztyc''': Korona w parku, moje ptaszki. Tam zaczniemy lodowe zamrażanie wszystkich Trzech Stanów! ''(Robo-pingwiny dalej rozpoczynają chodzić z doktorem.)''
   
(''Pepe za pomocą harpuna rurę tak, żeby kula do kręgli dzięki niej skręciła w stronę Duna i robotów.'')
+
(''Pepe za pomocą harpuna rurę tak, żeby kula do kręgli dzięki niej skręciła w stronę Dundersztyca i robotów.'')
   
'''Dundersztyc''': (''Zobaczył toczącą się kulę w jego stronę.'') Chwila co to jest? Wielka kula do kręgli. Aaaaa...!<br />
+
'''Dundersztyc''': (''Zobaczył toczącą się kulę w jego stronę.'') Chwila, co to jest? Wielka kula do kręgli? Aaaaa...!<br />'''Fredka i Dundersztyc''' : Aaaaaaa! (''Kula toczy się w stronę Dundersztyca i Fredki. Dziewczyna z krzykiem strachu wpada do diabelskiego młynu do Jeremiasza, a pingwiny - roboty są zniszczone i Dundersztyc z krzykiem strachu upada daleko za LunaParkiem.'' )<br />
(''Kula uderza w pingwiny i Dundersztyca niaszcząc roboty i wystrzeliwując naukowca i Fretkę z kuli w powietzre. Dziewczyna wpadła do diabelskiego młyna tam, gdzie siedział Jeremiasz.'')<br />
+
'''Jeremiasz''': O! Fretka, zdążyłaś. Zaczynałem myśleć, że nie przyjdziesz. Z tego co pamiętam, umawialiśmy się na dole. (''Fretka śmieje się.'')<br />
'''Jeremiasz''': O Fretka zdążyłaś. Zaczynałem myśleć, że nie przyjdziesz. Z tego co pamiętam umawialiśmy się na dole.(''Fretka śmieje się.'')<br />
+
'''Fineasz''': (''Na scenie'') Przede wszystkim dziękujemy naszej siostrze Fretce. Bez ciebie nigdy nam by się nie udało!<br />
'''Fineasz''': (''na scenie'') Przede wszystkim dziękujemy naszej siostrze Fretce. Bez ciebie nigdy nam by się nie udało.<br />
+
'''Jeremiasz''': Twoi bracia są w porządku. (''Fretka zamarła z przerażenia i pokazuje w dół palcem'') Fretka, wszystko dobrze? O, lęk wysokości. Nie bój się, jesteś przy mnie.<br />
'''Jeremiasz''': Twoi bracia wporządku. (''Fretka zamarła z przerażenia.'') Fretka wszystko dobrze? O lęk wysokości. Nie bój się, jesteś przy mnie.<br />
+
'''Fineasz''': Co ty na to, Pepe? Chciałbyś coś dodać od siebie?<br />(''Na koniec Pepe terkocze do mikrofonu.'')
'''Fineasz''': Co ty na to Pepe? Chciałbyś coś dodać od siebie? (''Pepe terkocze.'')
 
   
(''Napisy końcowe'') <br />
+
(''Napisy końcowe i krótkometrażowy filmik'')<br />
'''Mężczyzna z budki''': Zapraszam panie i panowie przychodźcie śmiało. Zajednego dolara zobaczycie tajemniczego czlowieka pingwina. Czy to człowiek, czy to pingwin? A może to wyjątkowo niecodzienne połączenie człowieka i pingwina - człogwin. Też tak na niego mówią.<br />
+
'''Mężczyzna z budki''': Zapraszam panie i panowie, przychodźcie śmiało! Za jednego dolara zobaczycie tajemniczego człowieka pingwina! Czy to człowiek, czy to pingwin? A może to wyjątkowo niecodzienne połączenie człowieka i pingwina? - człogwin? Też tak na niego mówią!<br />
'''Dundersztyc''': (''Siedzi w gnieździe z głową mechanicznego pingwina na sobie.'') Kiedyś chciałem podbić świat. Mało szlachetny cel, ale zawsze jakiś.
+
'''Dundersztyc''': (''Siedzi w gnieździe z głową mechanicznego,zniszczonego robota - pingwina na sobie.'') Kiedyś chciałem podbić świat... Mało szlachetny cel, ale zawsze jakiś. (Trąbki w tle na koniec)
 
[[Kategoria:Scenariusze]]
 
[[Kategoria:Scenariusze]]
  +
[[Kategoria:Scenariusze sezonu 1]]

Aktualna wersja na dzień 19:16, lip 3, 2019

Chłopcy budują gigantyczną kulę do kręgli, sterowaną od środka. Fretka wpada na pomysł, aby kulą dotrzeć do mamy i ujawnić co robią Fineasz i Ferb. Dundersztyc chce zamrozić Okręg Trzech Stanów i sprzedawać gorącą czekoladę za dużą ilość pieniędzy.

Kręgielnia Edytuj

(W pokoju Fretki dziewczyna rozmawia przez telefon ze Stefą.)
Fretka: O rany, Stefa! O rany, o rany, o rany! Mówię ci! Jeremiasz zapytał mnie, czy spotkamy się dzisiaj na festynie pod diabelskim młynem. O, nie! Zapomniałam, że mam lęk wysokości! No, i co ja teraz zrobię?
Linda: (Krzyczy do Fretki zza drzwi.) Fretka, wychodzimy!
Fretka: Mamo, ja właśnie przechodzę kryzys!

(Na dole)
Linda: Jedziemy z ojcem do kręgielni, proszę uważaj na chłopców!
Lawrence: Jest ich dwóch!
Fineasz: Kręgle? Niezły pomysł. Tato, czy moglibyśmy zrobić w ogródku kręgielnię?
Lawrence: No, pewnie chłopcy! Róbcie co chcecie!
Linda: Pa, pa!

(Ogródek)
Fineasz: (Patrzy z Ferbem na kręgle.) Wiesz co. Ferb? Kilka niewielkich usprawnień i zrobimy z tego trawnika niezłą kręgielnię.
Baljeet: Czołem. chłopaki! Co dzisiaj robicie? Oj, zaczynam mówić jak Izabela.
Fineasz: Zbudujemy największą i najlepszą odmianę gry w kręgle.
Baljeet: (Wyciąga księgę rekordów.) Zgodnie z "Księgą Największych Bezsensownych Światowych Rekordów" (Grające trąbki w tle) największa kula do kręgli ma półtora metra średnicy!
Fineasz: Półtora metra? Ferb, nawet przez sen pobijemy ten rekord!
Baljeet: Wiecie co? Sędziowie z "Księgi Największych Bezsensownych Światowych Rekordów" (Grające na trąbki w tle) będą dzisiaj w lunaparku po południu rozdawać nagrody.
Fineasz: Ferb, bierz narzędzia! Mamy rekord do pobicia.
Baljeet: I będziecie w następnym wydaniu. (Buford gra na trąbce.) Czy to aby na pewno jest konieczne?
Buford: Co? Przeszkadza ci to?
Baljeet: Owszem, troszeczkę.
Buford: A więc jest konieczne.
Baljeet: Dobra, niech ci będzie. Ej, gdzie jest Pepe? (Buford gra na trąbce.)

(Pepe leci do bazy przez długą rurę.)
Pepe Pan Dziobak!
(Pepe wypada z rury w miejscu gdzie ją naprawia Carl.)
Carl: Och, bardzo przepraszam, Agencie P. (Wkłada agenta do dalszej części rury.)
Jerzy Pan Jeżyk!
(Jeż wypada z rury.)

(W bazie Agenta P)
Major Monogram: Dzień dobry, Agencie P. Namierzyliśmy Dundersztyca w starym, opuszczonym magazynie. Kupił kilka dziwnych rzeczy. Sto tysięcy paczek czekolady w proszku, wózek z hot-dogami, zimową kurtkę z kapturem i kilka par kalesonów z klapą na pośladkach. Nie pytaj, skąd to wiemy. Złap go i przetrzep mu ten 'dunderzad; (Pepe wyjmuje harpun, którym strzela w sufit i wjeżdża na górę.)

(W ogródku rodziny Flynn-Fletcher, Fineasz i Ferb budują ogromną kulę do kręgli a następnie pod nią śpią i leci muzyka.)
Baljeet: To się nazywa kula do kręgli.
Fineasz: (Budzi się razem z Ferbem.) Ej. Popatrz, Ferb! Mówiłem, że zrobimy to przez sen!

(Cały czas Fredka dzwoni ze Stefą.)
Fretka: Dobra, jak myślisz, jak się powinnam ubrać? Wiesz, chyba założę czerwoną bluzkę, białą spódnicę i czerwone skarpetki. (Słyszy grę w kręgle Fineasza i Ferba.) Stefa, oddzwonię do Ciebie.

(W ogródku Fineasz zbija wszystkie kręgle, a wszyscy mu wiwatują. Krzyczą z radości.)
Fineasz: (Otwiera kulę.) Było fantastycznie!
Izabela: Brawo Fineasz, kolejny strike!
Fineasz: To już czwarty z rzędu! Buford, nie masz ze mną szans!
Baljeet: Ha, ha, tak, właśnie tak, nie masz szans, ha, ha, ha, ha! (Buford patrzy na niego ze wściekłością.) To jest na pewno go pokonasz, kiedyś...
Fineasz: (Wyskakuje z kuli.) Ferb, zapisałeś punkty? (Ferb pokazuje kciuka na "tak" i resetuje grę.) Kto teraz?
Fretka: (Wchodzi do ogródka.) Fineasz! Co wy znowu u licha kombinujecie?
Fineasz: Fretka! W samą porę, to twoja kolej.
Fretka: Niech no tylko mama się o tym do... chociaż z drugiej strony i tak wszystko znika, zanim mama wróci do domu. Ale jeśli pojadę do kręgielni i pokażę jej dowód, będzie musiała mi uwierzyć! (Wyobraża sobie.)
Linda: Och, Fretka! Przez cały czas miałaś rację co do Fineasza i Ferba. Powinniśmy ci wierzyć!
Lawrence: I żeby wyrazić jak bardzo jest nam przykro - karta kredytowa. Masz pełne prawo doprowadzić nas do bankructwa.
Jeremiasz: Fretka! Normalnie to jak przyłapałaś braci było odlotowe! Wyjdziesz za mnie?

(Poza wyobraźnią.)
Fineasz: No więc chcesz spróbować, czy nie?
Fretka: (Wciąż marzy.) Tak, chcę Jeremiaszu. (Ocknęła się.) Znaczy się, ee... bardzo chętnie spróbuję.
Fineasz: Pokaże ci, jak to działa.

(Wewnątrz kuli)
Fineasz: Kokpit jest na żyroskopie, więc sam utrzymuje równowagę, to jest monitor, a to jest kula, którą się kieruje. Co by się nie działo, nigdy nie wyłączaj stabilizatora żyroskopu. To go wyłączy i spowoduje, że zaczniesz się kręcić jak w pralce automatycznej.
Fretka: Tak, tak sterować kulką, nie wciskaj guzika, raczej tak.
Fineasz: No cóż zdaje się, że dobrze wiesz, co robisz. (Wychodzi z kuli.)
Fretka: Oczywiście. (Zamyka kulę.) To będzie kaszka z mleczkiem. Wielka kręgielnio, oto przybywam!
Fineasz: To na początek spróbuj może nie za szybko... (Fretka zbija wszystkie kręgle i się śmieje.) Świetne uderzenie! (Fretka wjeżdża na stół notującego punkty i jedzie na kręgielnię ze śmiechem. Fineasz razem z Ferbem, Izabelą, Bufordem i Baljeetem wybiegają przed dom.) Dokąd ona pędzi? To jazda dowolna. Pojedźmy za nią i zobaczmy co zrobi. Ruszamy!

(Wszyscy otwierają garaże, aby wziąć swoje pojazdy. Baljeet bierze momocykl, Buford deskorolkę, Izabela rolki, Fineasz hulajnogę, a Ferb rower. Wszyscy ruszają za Fretką.)

(Magazyn)
Stary magazyn Dundersztyca (Pepe wpada przez okno, a następnie zostaje zamrożony przez ogromnego, mechanicznego pingwina.)
Dundersztyc: To ty Pepe Panie Dziobaku, jesteś na czas. Jeśli jest ci chłodno, to powiedz! Przedstawiam ci mój najnowszy wynalazek - Ogromny-pingwino-lodowo-mrożący-na-kość-zamrażator... coś tam. Najpierw, wypuszczę moje straszne pingwiny do LunaParku, i w ten sposób szybko zamrożę całe miasto! Potem zacznę sprzedawać zziębniętym mieszkańcom moją organiczną, wysoce uzależniającą gorącą Dunder-czekoladę. Któż nie lubi wypić sobie kubeczka gorącej czekolady, gdy na dworze jest taki ziąb? Pierwszy kubek będzie za darmo naturalnie, ale drugi kubek też będzie za darmo, ale trzeci będzie za milion dolarów! Wystarczy, że sprzedam takie trzy i zostanę milionerem. (Wychodzi z robotami - pingwinami.) A zatem Pepe Panie Dziobaku, jak to mówią w Meksyku, "dos fidania"! To znaczy dwie fidanie.

(Na ulicy)
Fineasz: Jedzie prosto do kręgielni!

(W kręgielni)
Linda: Wiesz kochanie, Fretka jakoś nie dzwoni.
Lawrence: Oh, nie przejmuj się, Dzieci na pewno świetnie się bawią.

(Na ulicy samochód wjeżdża w kulę, w której jest Fretka, zmieniając kierunek toczenia się. Kula stoczyła się z pagórka.)
Fineasz: Ugh! To musiało boleć.
Fretka: (Wypada kulką do kierowania.) O nie! (Kula wpada do dziury wykonanej przez robotników, do długiej rury.)
Fineasz: Co to za rura?
Robotnik: Eh, a skąd ja mam wiedzieć?
Fineasz: Ferb, daj mapę miejskiego metra. (Ferb rozkłada mapę.) Chyba pojechała do centrum. (Razem z innymi pojechał do centrum.)

(Kula wpada na tory.)
Fretka: Stop, stop, stop, stop, stop! Uff, nareszcie stanęłam. (Widzi na monitorze nadjeżdżające metro w jej stronę) Co? Jedź, jedź, jedź, jedź, jedź! (Metro uderza w kulę, która następnie przejechała przez stację metra.)
Mężczyzna na stacji: Spora kula do kręgli.
Mężczyzna na stacji II: Tak, całkiem spora.
(Fineasz, Ferb, Izabela, Baljeet, Buford weszli na stację metra i zauważyli kulę, która przejechała po torach).
Fineasz: Oto ona!
Buford: Dawaj Fretka!
Baljeet: Dawaj Fretka!
Fineasz: Uwaga ludzie! Wszyscy za mną!
(Odjechali.)

( (Muzyka) Pepe w magazynie porusza się, aby zwalić kubek z gorącą czekoladą ze stołu. Kubek spada, a rozlana czekolada dopływa do lodu, w którym jest Pepe, roztapiając go. Pepe ucieka za pomocą harpuna. (Po muzyce))

(Kula wylatuje z metra.)
Fineasz: Dawaj Fretka!
Buford: Dobrze, dalej!
Fineasz: Brawo! (Kula uderza w trzy słupy jak w automacie do gier.)
Fineasz: Ej, Baljeet, Jaki jest największy na świecie automat do gier?
Baljeet: (Zagląda do książki.) Nie mam pewności, ale możemy zrobić większy.
Fineasz: Uwaga wszyscy! Pomóżmy Fretce zdobyć jak najwięcej punktów!

(piosenka Kocham kiedy wiruje świat)
Kocham kiedy wiruje świat!
Kocham kiedy wiruje świat!
Pociągnij sprężynę
I wpraw kulkę ruch.
Ale nie myśl, że
Automat to twój
Największy druh.
Za chwilę udowodnię ci,
Że wcale nie umiesz grać! Fretka: Nie panuję nad tym!
Palce trzymaj na przyciskach,
Zwrok na kulce skup.
Będzie sporo obijania,
Lecz obcy jest nam ból.
Nie pokona mnie nigdy nikt
Ponieważ mistrzem jestem ja!
I mój rekord będzie znów,
A wszystkim berety spadną
Z głów!
Ponieważ...
Kocham kiedy wiruje świat!
Kocham kiedy wiruje świat!
Niech wiruje świat!
Niech wiruje świat!
Niech wiruje...
(Kulka, która wypadła przez przypadek nacisnęła przycisk wyłączający stabilizator żyroskopu podczas piosenki i kula wpada na targ z owocami i wywala się na sprzedawcę.)

Fineasz: Niezłe posunięcie, Ferb.
(Kula turla się w stronę festynu.)

(Budka z grami za nagrody)
Mężczyzna od budki: O, życzę szczęścia w przyszłości kolego. (Izabela podjeżdża do budki.) Izabela!, skarbie.
Izabela: Teraz ja chciałabym rzucić. Czuję, że mam fart.
Mężczyzna od budki: I o to właśnie chodzi! Pokaż wszystkim, jak się rzuca!
(Kula wpada na budkę.)
Mężczyzna od budki: Proszę bardzo, możesz sobie wybrać co chcesz. (Muzyka cyrkowa w tle.)

(Rozdanie nagród na festynie)
Prowadzący: Witamy na rozdaniu nagród z najbardziej bezsensowne światowe rekordy! Poznajmy kilku naszych laureatów. Oto Klitus i jego najbardziej owłosiona świnia. To Margaret i najbardziej śmierdzący ser na świecie. I wreszcie mały Tim i jego najgrubszy na świecie chomik! Wielkie brawa dla zwycięzców w konkursie bezsensownych rekordów! (Brawa od widzów w tle.)
Fineasz: Chwileczkę! Chcemy zgłosić dwie propozycje bezsensownych rekordów.
Prowadzący: W takim razie chodź na scenę chłopcze, żeby je nam z zaprezentować!
Fineasz: Pierwsza propozycja to największa na kula do kręgli, a druga to największy na świecie automat do gier.
Prowadzący: Wow! A więc zobaczmy je.
Ferb: Jeszcze chwila...
(Kula znowu uderza w trzy budki jak w automacie.)
Prowadzący: A zatem mamy dwa nowe bezsensowne rekordy! O, zaraz dwa rekordy jednego dnia? To kolejny światowy rekord!

(Na ulicy Dundersztyc maszeruje z ogromnymi pingwinami - robotami.)
Dundersztyc: Korona w parku, moje ptaszki. Tam zaczniemy lodowe zamrażanie wszystkich Trzech Stanów! (Robo-pingwiny dalej rozpoczynają chodzić z doktorem.)

(Pepe za pomocą harpuna rurę tak, żeby kula do kręgli dzięki niej skręciła w stronę Dundersztyca i robotów.)

Dundersztyc: (Zobaczył toczącą się kulę w jego stronę.) Chwila, co to jest? Wielka kula do kręgli? Aaaaa...!
Fredka i Dundersztyc : Aaaaaaa! (Kula toczy się w stronę Dundersztyca i Fredki. Dziewczyna z krzykiem strachu wpada do diabelskiego młynu do Jeremiasza, a pingwiny - roboty są zniszczone i Dundersztyc z krzykiem strachu upada daleko za LunaParkiem. )
Jeremiasz: O! Fretka, zdążyłaś. Zaczynałem myśleć, że nie przyjdziesz. Z tego co pamiętam, umawialiśmy się na dole. (Fretka śmieje się.)
Fineasz: (Na scenie) Przede wszystkim dziękujemy naszej siostrze Fretce. Bez ciebie nigdy nam by się nie udało!
Jeremiasz: Twoi bracia są w porządku. (Fretka zamarła z przerażenia i pokazuje w dół palcem) Fretka, wszystko dobrze? O, lęk wysokości. Nie bój się, jesteś przy mnie.
Fineasz: Co ty na to, Pepe? Chciałbyś coś dodać od siebie?
(Na koniec Pepe terkocze do mikrofonu.)

(Napisy końcowe i krótkometrażowy filmik)
Mężczyzna z budki: Zapraszam panie i panowie, przychodźcie śmiało! Za jednego dolara zobaczycie tajemniczego człowieka pingwina! Czy to człowiek, czy to pingwin? A może to wyjątkowo niecodzienne połączenie człowieka i pingwina? - człogwin? Też tak na niego mówią!
Dundersztyc: (Siedzi w gnieździe z głową mechanicznego,zniszczonego robota - pingwina na sobie.) Kiedyś chciałem podbić świat... Mało szlachetny cel, ale zawsze jakiś. (Trąbki w tle na koniec)

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.