FANDOM


(Część I)
(Część I)
Linia 10: Linia 10:
 
'''Fretka''': Tak, tak, ale czy to taki ping-pong, laserowo, nukrelano, nad dźwiękowy?<br />
 
'''Fretka''': Tak, tak, ale czy to taki ping-pong, laserowo, nukrelano, nad dźwiękowy?<br />
 
'''Fineasz''': Hm? Nie, coś to dobra myśl.<br />
 
'''Fineasz''': Hm? Nie, coś to dobra myśl.<br />
'''Fretka''': Ping-pong, tak? Jaasne. Zaczekam tu aż pojawią się jakieś nieuniknione dziwactwa. Jeszcze tylko chwilunia. Dobra, to gdzie jest Pepe?<br />
+
'''Fretka''': Ping-pong, tak? Jaasne. Zaczekam tu aż pojawią się jakieś nieuniknione dziwactwa. Jeszcze tylko chwilunia. Dobra, to gdzie jest Pepe?<br />
   
(''w gdzieś w powietrzu Pepe leci do Dundera.'')<br />
+
(''W gdzieś w powietrzu Pepe leci do Dundera.'')<br />
'''[[Major Monogram]]''': (''Przez nadgarstkowy komunikator.'') Monogram do Agenta P! Ty już w powietrzu, jak widzę. To lubię. Wywiad donosi, że Dundersztyc kupił ostatnio bardzo dużo krzeseł. Dosłownie z setki! To podejrzane jak na kogoś kto nie ma przyjaciół i... Ha! Jedną poduszkę. Prawdę mówiąc to domyślam się w kwestie poduszki.
+
'''[[Major Monogram]]''': (''Przez nadgarstkowy komunikator.'') Monogram do Agenta P! Ty już w powietrzu, jak widzę. To lubię. Wywiad donosi, że Dundersztyc kupił ostatnio bardzo dużo krzeseł. Dosłownie z setki! To podejrzane jak na kogoś kto nie ma przyjaciół i... Ha! Jedną poduszkę. Prawdę mówiąc to domyślam się w kwestie poduszki, ale co do przyjaciół to jestem absolutnie pewien. Pomyśleć, że jest tyle dziewicz, których mógłby powinien zaistnieć zamiast bawić się w złego naukowca. No, ale było by wtedy... Dobra, zrobiło się ciut dziwactwie. Co nie? Słuchaj, i tak leciałeś w tamtą stronę możesz to wszystko sprawdzić? (''Pepe ląduje na dachu Dundera, który się zamyka.'')<br />
  +
'''[[Dundersztyc]]''': Psst! Pepe Panie Dziobaku, tutaj. Szybko! Szybko! Szybko! Właśnie się zaczyna! (''Pepe siada obok Dundera.'')<br />
  +
'''[[Norm]]''': Panie i panowie! Kogoś z naszej publiczności czeka za chwilę randka z przeszłością! A oto bohater dzisiejszych retrospekcji, Heinz Dundersztyc!<br />
  +
'''Dundersztyc''': Ja? Hahahahaha! To ja! To ja, Pepe Panie Dziobaku!<br />
  +
'''Norm''': Przywitajmy go wielkimi brawami! (''Norm rusza dźwignią, Pepe klaszcze przez dwie mechaniczne ramiona.'')<br />
 
[[Kategoria:Scenariusze]]
 
[[Kategoria:Scenariusze]]

Wersja z 18:30, mar 16, 2013

Rozbudowa Pracujemy nad tym!


Ten artykuł nie zawiera wszystkich informacji - wciąż jest rozbudowywany. Jeśli uważasz, że wyczerpały się możliwości rozbudowy - usuń ten znacznik z nagłówka.

Norm jest gospodarzem dziwnego reality show, które ukazuje życie pamiętnego doktora Dundersztyca.

Część I

ERROR About to Run Ten artykuł jest tylko zalążkiem. Pomóż rozbudować wiki i dopisz jego dalszą część.

(Odcinek zaczyna się w pokoju Fretki, która gada ze Stefą przez telefon.)
Fretka: Wiesz Stefa, masz rację. Gdyby nie gąbki ocealne były by dużo głębsze. (Słyszy hałas, który jest w ogródku.) Co to za hałas? Chyba zaraz oszaleje! Aha! (Fineasz i Ferb grają w tenisa stołowego.)
Fineasz: Nieźle Ferb, ale nie pokonasz mnie twoimi mistrzowskimi zagrywkami.
Fretka: Dobra, co to jest?
Fineasz: Tenis stołowy.
Ferb: Ping-pong dla leni.
Fretka: Tak, tak, ale czy to taki ping-pong, laserowo, nukrelano, nad dźwiękowy?
Fineasz: Hm? Nie, coś to dobra myśl.
Fretka: Ping-pong, tak? Jaasne. Zaczekam tu aż pojawią się jakieś nieuniknione dziwactwa. Jeszcze tylko chwilunia. Dobra, to gdzie jest Pepe?

(W gdzieś w powietrzu Pepe leci do Dundera.)
Major Monogram: (Przez nadgarstkowy komunikator.) Monogram do Agenta P! Ty już w powietrzu, jak widzę. To lubię. Wywiad donosi, że Dundersztyc kupił ostatnio bardzo dużo krzeseł. Dosłownie z setki! To podejrzane jak na kogoś kto nie ma przyjaciół i... Ha! Jedną poduszkę. Prawdę mówiąc to domyślam się w kwestie poduszki, ale co do przyjaciół to jestem absolutnie pewien. Pomyśleć, że jest tyle dziewicz, których mógłby powinien zaistnieć zamiast bawić się w złego naukowca. No, ale było by wtedy... Dobra, zrobiło się ciut dziwactwie. Co nie? Słuchaj, i tak leciałeś w tamtą stronę możesz to wszystko sprawdzić? (Pepe ląduje na dachu Dundera, który się zamyka.)
Dundersztyc: Psst! Pepe Panie Dziobaku, tutaj. Szybko! Szybko! Szybko! Właśnie się zaczyna! (Pepe siada obok Dundera.)
Norm: Panie i panowie! Kogoś z naszej publiczności czeka za chwilę randka z przeszłością! A oto bohater dzisiejszych retrospekcji, Heinz Dundersztyc!
Dundersztyc: Ja? Hahahahaha! To ja! To ja, Pepe Panie Dziobaku!
Norm: Przywitajmy go wielkimi brawami! (Norm rusza dźwignią, Pepe klaszcze przez dwie mechaniczne ramiona.)

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.